- Data publikacji:
"Królestwo Boże nie z tego świata" Włodzimierz Tasak

Niektórzy z nas poszukują doskonałości przez większość życia. Czasem wołamy wszystkie ręce na pokład, bo naszym zdaniem tylko w ten sposób będziemy w stanie tą lepszą przyszłość osiągnąć. Innym razem wyrażając dezaprobatę do bieżących zmian wspominamy, że "kiedyś to były czasy". Jeśli z kolei nie szukamy, lubimy oszukiwać samych siebie, że taka idealna rzeczywistość nie jest nam potrzebna, ale jak to jeden z polskich artystów wyśpiewał - "Trudno nie wierzyć w nic".
- Autorzy
-
-
- Imię
- Kacper Tymiński
- @nadwazkosc.blog
-
Niektórzy z nas poszukują doskonałości przez większość życia. Czasem wołamy wszystkie ręce na pokład, bo naszym zdaniem tylko w ten sposób będziemy w stanie tą lepszą przyszłość osiągnąć. Innym razem wyrażając dezaprobatę do bieżących zmian wspominamy, że “kiedyś to były czasy”. Jeśli z kolei nie szukamy, lubimy oszukiwać samych siebie, że taka idealna rzeczywistość nie jest nam potrzebna, ale jak to jeden z polskich artystów wyśpiewał - “Trudno nie wierzyć w nic”.
Dziś chciałbym krótko napisać o książce, którą ostatnio przeczytałem. W mojej ocenie niestety zrobiłem to zbyt późno. Ale w sumie lepiej późno niż później 😉 Autora miałem okazję słuchać jeszcze jako młody chłopak i mówiąc szczerze niepoprawny idealizm często nie pozwalał mi zrozumieć przedstawianej przez niego perspektywy. Teraz myślę, że już części niepoprawności z mojego idealizmu udało mi się pozbyć i miałem wiele satysfakcji z czytania. Mowa o książce “Królestwo Boże nie z tego świata”. Dr. Włodzimierz Tasak, autor książki, jest obecnie rektorem Warszawskiego Baptystycznego Seminarium Teologicznego. Książka może nie do końca spodobać się właśnie takim niepoprawnym idealistom próbującym zamienić cały świat przez sprowadzenie Królestwa Bożego na ziemię czy to za pomocą ewangelii społecznej czy ewangelii sukcesu. Jeśli jednak ktoś szuka pozycji mniej skrajnej uważam, że odnajdzie wiele wartościowych myśli.
Dla mojego idealizmu bardzo ważnym obrazem - czy to interpretowanym jako mit, czy jako zapis historyczny - jest ogród Eden. Bardzo cieszę się, że w książce też znajdujemy rozważania na ten temat. Co więcej - nie zatrzymują się one w samym ogrodzie, ale mamy okazję przeczytać oczami historyka i teologa streszczenie historii świata od początku, od stworzenia. Bardzo doceniam ten fragment. Jak sam autor wspomina w książce: “Trudno zrozumieć dzisiejsze czasy bez kontekstu duchowego. Z drugiej strony trudno dziś powoływać się na ten kontekst bez ryzyka bycia uznanym za religijnego prymitywa.” Przez wiele lat funkcjonowania w ewangelicznym kościele brakowało mi tego historycznego spojrzenia, bo dość rzadko pojawiało się ono tak szeroko w nauczaniach które miałem okazję słuchać. Doceniam tym bardziej, że w dzisiejszych czasach w świecie zachodu ta opowieść jest dość mocno krytykowana. Przecież mamy swoją nieomylną naukę.
Wiedzę i naukę która do tej wiedzy prowadzi często stawia się w opozycji do “przestarzałych mitów”, czy też bajek jak niektórzy postrzegają Biblię. Te opowieści tak długo jak nie próbują za bardzo ingerować w rzeczywistość są ignorowane. Jeśli jednak twierdzą, że są prawdą - stają się zagrożeniem. I Królestwo Boże jest czasami postrzegane właśnie jako takie zagrożenie. Jest nim zarówno jeśli chcielibyśmy je wprowadzić tu na ziemi jak i wtedy kiedy jest tylko opowieścią o czasach przyszłych. Przy próbie wprowadzenia ludzkość obawia się że bylibyśmy nietolerancyjni i używalibyśmy przemocy. Nie bez przyczyny - ciągle mamy w pamięci nieśmiertelną hiszpańską inkwizycję. Z drugiej strony zarzutem stawianym już od początków jest zarzut pogardy dla doczesności i nie angażowania się w sprawy bieżące. Taki pogląd będzie przeważał u osób rozumiejących Królestwo Boże tylko w ramach przyszłego życia po śmierci.
“Nastawienie chrześcijańskie rodzi konsternację, ponieważ łączy to, co wydaje się pogardą dla życia doczesnego, z głęboką troską o żywych ludzi, ponieważ perspektywa fiaska wszelkich ludzkich przedsięwzięć nie budzi trwogi, ponieważ rozpacz ustępuje tu miejsca ufnej pewności.” To cytat z książki “Chrystus a Kultura” autorstwa Niebuhra. I ten cytat bardzo fajnie podsumowuje moim zdaniem napięcie, które w książce Włodka możemy znaleźć pod inną postacią. Królestwo Boże nie ma być ani tu na ziemi, ani tylko w przyszłości. Królestwo Boże już jest, ale jeszcze nie w pełni. I o tym jest ta książka. Postrzeganie świata w ten sposób jest trudniejsze niż dwa pozostałe - ostateczne. Sprowadzenie Królestwa tu na ziemię jest o tyle łatwe, że wiemy co robić. Życie tylko przyszłym królestwem daje nam zapewnienie, że w sumie nie musimy przejmować się doczesnością. Królestwo Boże, które już jest, ale jeszcze nie w pełni wymaga ciągłego rozważania rzeczywistości, ciągłego angażowania się i podejmowania akcji. I w takim kontekście warto przeczytać tą książkę chociażby po to, żeby dowiedzieć się jak inni na to patrzą.
Podsumowując - zdecydowanie zachęcam do przeczytania. Sam żałuję, że nie przeczytałem wcześniej i dziękuję Włodku za tą książkę! A zakończyć chciałbym małym przypomnieniem pewnego tematu. Jakiś czas temu zadałeś pytanie na facebooku, czy warto przygotować odpowiedź na krytykę tezy, że chrześcijaństwo zmieniło świat na lepsze. Mam nadzieję, że coś w tym temacie powstanie i tym razem postaram się przeczytać znacznie szybciej!